Mam na imię Mariusz, mieszkam w Polsce, dużym, pięknym kraju w samym środku Europy. Mamy w Polsce wszystko – góry małe i duże, morze, jeziora, lasy i puszcze, nawet niewielka pustynię, ale nigdzie u nas nie rosną kaktusy. Ponieważ bardzo lubię tę grupę roślin, wiele czasu poświęcam na ich uprawę i rozmnażanie. W ten sposób powstał sklepik El Condor, nawiązujący w nazwie do przełęczy w Andach.

Kaktusom poświęciłem bardzo wiele mojego czasu i energii, ale niezliczonych godzin spędzonych na wysiewaniu nasion i opiece nad kaktusowymi niemowlętami nigdy nie nazwałbym straconymi. To moja pasja i ulubione zajęcie, a także w pewnym sensie zawód, skoro część tych roślin oddaję w dobre ręce za cenę, jak mi się wydaje, bardzo przystępną.

Sklepik El Condor znajduje się w Polsce, w małym mieście na granicy Polski i Czech, u podnóża Gór Opawskich, które, choć niewielkie, zapewniają andyjskim roślinom klimat choć trochę zbliżony do ich ojczystego. Mamy tu dużo słońca ze sporą dawką ultrafioletu, mamy czyste górskie powietrze, wiosną i jesienią duże dobowe wahania temperatury, nie ma tu zanieczyszczonego powietrza i zatrutej wody.

Co lubię najbardziej? Moimi faworytami są kaktusy z gór Ameryki Południowej, przede wszystkim coraz popularniejszy ostatnio rodzaj Rebutia, ale także rodzaje Parodia, Lobivia, Sulcorebutia, Trichocereus czy małe tamtejsze rodzaje, jak np. Oroya czy Acanthocalycium. Niewątpliwą zaletą roślin z gór Ameryki Południowej są ich niewielkie wymagania – nie trzeba mieć szklarni, aby je trzymać u siebie. Bardzo dobrze czują się na otwartej przestrzeni, przynajmniej od marca do listopada. Ich kwiaty urodą przewyższają – moim zdaniem – wszystko, co mogą dać kaktusy meksykańskie (no, może z wyjątkiem niektórych Echinocereusów). Poza kaktusami górskimi pojawiać się u nas będą południowoamerykańskie Gymnocalycium (część z nich także rośnie w górach) i Notocactus. Jednak nie tylko Ameryką Południową człowiek żyje, Północna też znajduje się w mojej ofercie. Są to na przykład Mammillarie, Thelocactusy, Ferocactusy i inne rośliny meksykańskie. Będę, a właściwie będziemy (moi współpracownicy i ja) się starać z czasem zaoferować Państwu przedstawicieli większości rodzajów z rodziny Cactaceae.

Siewki rosną powoli, dlatego lista roślin do kupienia będzie się także powoli, ale systematycznie, wydłużać. W najbliższej przyszłości, o ile nie napotkamy poważnych przeszkód, do oferty wejdą również sukulenty afrykańskie, przede wszystkim z rodziny przypołudników (Aizoaceae).